Przejdź do treści

Przepis

Maść nagietkowa

Przepis na domową maść z nagietka z suszonych kwiatów macerowanych w oleju i zagęszczonych woskiem pszczelim.

6 min czytania
Ilustracja do poradnika „Maść nagietkowa”

Przepis w skrócie

Wychodzi
ok. 180 ml maści (3–4 słoiczki po 50 ml)
Praca
45 min
Razem
4 godz.

Składniki

  • 20 g suszonych koszyczków nagietka (ok. 2 szklanki)
  • 200 ml oliwy z oliwek albo oleju słonecznikowego
  • 20–25 g wosku pszczelego (granulki albo starta kostka)
  • 3–4 wyparzone słoiczki po 50 ml z zakrętkami
  • gaza albo cienka ściereczka do odcedzenia

Kroki

  1. Przygotuj susz. Weź dobrze wysuszone, pachnące koszyczki nagietka i lekko je pokrusz w palcach. Susz musi być zupełnie suchy, bo woda w oleju sprzyja pleśni.
  2. Zalej olejem. Przesyp susz do suchego, żaroodpornego słoja albo miski i zalej olejem tak, żeby wszystkie kwiaty były zanurzone.
  3. Podgrzewaj w kąpieli wodnej. Postaw naczynie w garnku z gorącą wodą i trzymaj na bardzo małym ogniu przez 2–3 godziny, od czasu do czasu mieszając. Olej ma być ciepły, nie może bulgotać ani dymić.
  4. Odcedź olej. Przelej olej przez gazę do czystego, suchego garnuszka i mocno odciśnij kwiaty. Zostanie ok. 180 ml złotego maceratu.
  5. Rozpuść wosk. Dodaj wosk do ciepłego oleju i podgrzewaj w kąpieli wodnej, mieszając, aż całkiem się rozpuści. Kropla zastygła na zimnej łyżeczce pokaże gęstość: za miękka maść potrzebuje odrobiny wosku, za twarda odrobiny oleju.
  6. Przelej do słoiczków. Wlej gorącą maść do suchych, wyparzonych słoiczków i zostaw otwarte do całkowitego zastygnięcia, żeby para nie skropliła się pod zakrętką. Potem zamknij i opisz datą.

Maść nagietkowa to jeden z najprostszych domowych przetworów z ogrodu: suszone koszyczki nagietka lekarskiego macerowane w ciepłym oleju, a potem zagęszczone woskiem pszczelim. Kwiaty zbiera się latem, od czerwca do września, a samą maść najwygodniej robić jesienią i zimą, kiedy susz jest już gotowy i nic nie goni w ogrodzie. Wychodzi z tego miękka, żółta maść do smarowania skóry, nie do jedzenia.

Kiedy i gdzie zbierać nagietek do maści

Surowcem są całe koszyczki kwiatowe albo same płatki. Zrywa się je w pełnym rozkwicie, w suchy, słoneczny dzień, gdy obeschnie rosa, zwykle późnym przedpołudniem. Mokre kwiaty pleśnieją w czasie suszenia, a resztki wilgoci przechodzą potem do oleju. Kwitnie od czerwca do przymrozków, więc zbiory można rozłożyć na całe lato: im częściej obrywa się kwiaty, tym więcej nowych pąków wytwarza roślina.

Nagietek w Polsce nie rośnie dziko, to roślina ogrodowa, która chętnie się rozsiewa. Najlepszy surowiec daje własna grządka. Nie zrywa się kwiatów z rabat przy ruchliwych ulicach, z miejskich klombów pryskanych środkami ochrony roślin ani z trawników, po których chodzą psy. Z cudzego ogrodu bierze się kwiaty tylko za zgodą właściciela. Świeże koszyczki tracą przy suszeniu większość masy, więc na 20 g suszu trzeba zebrać ich wyraźnie więcej, niż się wydaje.

Kwiaty suszy się pojedynczo, środkiem w dół, w cieniu i przewiewie albo w suszarce w temperaturze nie wyższej niż około 40°C, codziennie je przewracając. Susz jest gotowy, gdy środek koszyczka kruszy się w palcach. Szczegóły są w artykule Jak suszyć zioła.

Przepis krok po kroku

Potrzebujesz 20 g suszonych koszyczków nagietka, czyli mniej więcej dwóch szklanek, 200 ml oliwy z oliwek albo oleju słonecznikowego i 20–25 g wosku pszczelego. Do tego gaza do odcedzenia i trzy albo cztery wyparzone słoiczki po 50 ml. Olej powinien być świeży, z niedawno otwartej butelki, bo maść nie będzie świeższa niż olej, z którego powstała.

Do maści używa się suszu, a nie świeżych kwiatów. Świeże koszyczki są soczyste i oddają do oleju wodę, a w wodzie rozwijają się bakterie i pleśnie. Suche koszyczki lekko kruszy się w palcach, żeby olej łatwiej do nich dotarł, przesypuje do suchego, żaroodpornego słoja i zalewa olejem tak, żeby wszystkie były zanurzone.

Naczynie stawia się w garnku z gorącą wodą, w tak zwanej kąpieli wodnej, i trzyma na bardzo małym ogniu przez 2–3 godziny, od czasu do czasu mieszając. Ciepło przyspiesza macerację, która na zimno trwałaby kilka tygodni. Olej ma być wyraźnie ciepły, ale nie może bulgotać ani dymić, bo przegrzany szybciej jełczeje i traci zapach. Po tym czasie przecedza się go przez gazę do czystego, suchego garnuszka i mocno odciska kwiaty. Zostaje około 180 ml złotego oleju.

Do ciepłego oleju dodaje się wosk i podgrzewa dalej w kąpieli wodnej, aż całkiem się rozpuści. Proporcja około 1 części wosku na 8–10 części oleju daje maść miękką, która łatwo się rozsmarowuje. Gęstość warto sprawdzić przed przelaniem: kroplę maści kładzie się na zimną łyżeczkę i czeka chwilę, aż zastygnie. Za miękką poprawia się odrobiną wosku, za twardą odrobiną oleju.

Gorącą maść wlewa się do suchych, wyparzonych słoiczków i zostawia otwarte, aż całkiem zastygnie. Gdyby zakręcić je od razu, para skropliłaby się pod wieczkiem i kapnęła na powierzchnię maści. Na koniec słoiczki zamyka się i opisuje datą.

Jak przechowywać i jak długo

Maść to w całości tłuszcz, więc psuje się na dwa sposoby. Pierwszy to jełczenie: olej utlenia się pod wpływem światła i ciepła, nabiera ostrego, nieprzyjemnego zapachu „starego oleju”. Wytyczne Uniwersytetu Georgii dotyczące olejów smakowych zalecają ciemne butelki i chłód właśnie dlatego, że olej szybciej jełczeje na świetle i w cieple. Maść trzyma się więc w ciemnym, chłodnym miejscu albo w lodówce, z dala od kaloryfera i parapetu.

Drugi problem to woda. Te same wytyczne przypominają, że nawet drobne kieszonki wilgoci wystarczą, żeby przetrwały w nich bakterie, i każą wyparzać naczynia oraz używać tylko czystych narzędzi. W praktyce oznacza to suchy susz, suche naczynia, żadnych kropel wody z kąpieli wodnej w oleju i nabieranie maści czystą szpatułką albo czystym, suchym palcem. Mokry palec po umyciu rąk to najczęstsza droga pleśni do słoiczka.

Pewnego terminu przydatności dla domowej maści nie da się podać, bo zależy od oleju, czystości i temperatury. Dlatego robi się ją małymi słoiczkami, otwiera po jednym i zużywa na bieżąco. Maść wyrzuca się, gdy pojawią się kropki pleśni, wodnista warstwa, zmiana koloru albo jełki zapach.

Na co pomaga? Co mówi monografia

Komitet HMPC Europejskiej Agencji Leków uznaje kwiat nagietka za tradycyjny produkt leczniczy roślinny. Na skórę monografia przewiduje go w dwóch sytuacjach: przy objawowym łagodzeniu drobnych stanów zapalnych skóry, na przykład oparzenia słonecznego, i jako pomoc w gojeniu drobnych ran. Opiera się to na długotrwałym stosowaniu, a nie na badaniach klinicznych.

Monografia opisuje konkretne przetwory o określonym składzie. Jednym z nich jest wyciąg z kwiatu w oleju roślinnym w proporcji 1:10, który w gotowych maściach stanowi tylko określoną część masy. Domowa maść z tego przepisu ma podobny punkt wyjścia, ale jej skład nie jest badany ani standaryzowany, więc monografia nie mówi o niej wprost. Według monografii maść nakłada się cienką warstwą 2–4 razy dziennie, a jeśli dolegliwości trwają dłużej niż tydzień, trzeba pójść do lekarza.

W tradycji ludowej maścią nagietkową smarowano też spierzchnięte dłonie, usta i suchą skórę. To zwyczaj, nie potwierdzone działanie. Więcej roślin stosowanych zewnętrznie zebrano w zestawieniu ziół na skórę. Nagietek bywa mylony z dziurawcem, ale olej z dziurawca to osobny przetwór z innej rośliny i z innymi ostrzeżeniami.

Z czym nie pomylić

Najczęstsza pomyłka to aksamitka (Tagetes), którą w wielu domach też nazywa się nagietkiem. Aksamitka ma liście pierzasto podzielone na wąskie odcinki, ciemnozielone i o ostrym, nieprzyjemnym zapachu. Nagietek ma liście całe, podłużne, jasnozielone i lekko lepkie. Pewną cechą są owoce: u nagietka to zakrzywione, kolczaste niełupki w kształcie rogalików, u aksamitki proste i czarne. Do maści nadaje się tylko nagietek.

Pomarańczowy koszyczek może też przypominać arnikę górską. Arnika to chroniona roślina górskich łąk, z liśćmi w przyziemnej rozecie, i jej się nie zbiera. Nagietek rośnie w ogrodach i ma liście wzdłuż całej łodygi.

Przeciwwskazania i bezpieczeństwo

Według monografii HMPC nagietka nie stosują osoby uczulone na niego albo na inne rośliny astrowate, takie jak rumianek, arnika czy krwawnik. Opisywano uczulenia skórne o nieznanej częstości. Przed pierwszym użyciem warto nałożyć odrobinę maści na mały fragment skóry, na przykład na zgięcie łokcia, i odczekać dobę.

Na skórę nie zaleca się nagietka u dzieci poniżej 6 lat, a w ciąży i podczas karmienia piersią bezpieczeństwo nie zostało ustalone, więc stosowania się wtedy nie zaleca. Maści nie nakłada się na głębokie, brudne albo rozległe rany ani na oparzenia z pęcherzami. Jeśli pojawią się objawy zakażenia, zmiana się nasila albo nie mija po tygodniu, trzeba skonsultować się z lekarzem.

Ogólne zasady są w tekście Bezpieczne stosowanie ziół.

Źródła

Maść nagietkowa: pytania i odpowiedzi

Na co jest maść z nagietka?

Monografia HMPC opisuje przetwory z kwiatu nagietka stosowane na skórę przy drobnych stanach zapalnych skóry, takich jak oparzenie słoneczne, i jako pomoc w gojeniu drobnych ran. To tradycyjne zastosowanie, oparte na długim stosowaniu, a nie na badaniach klinicznych. Monografia dotyczy produktów o określonym składzie, nie domowej maści.

Czy maść nagietkową można stosować pod oczy?

Monografia nie opisuje stosowania nagietka w okolicy oczu ani przy cieniach czy obrzękach pod oczami. Skóra wokół oczu jest cienka, a domowa maść nie jest jałowa, więc lepiej nie nakładać jej blisko oka i uważać, żeby nie dostała się do oczu. Przy podrażnieniu albo zaczerwienieniu trzeba ją od razu zmyć.

Czy maść z nagietka można stosować u dzieci i w ciąży?

Według monografii HMPC stosowanie nagietka na skórę nie jest zalecane u dzieci poniżej 6 lat, bo brakuje danych o bezpieczeństwie. W ciąży i podczas karmienia piersią bezpieczeństwo także nie zostało ustalone, więc stosowania się nie zaleca. W takich sytuacjach decyzję warto zostawić lekarzowi.

Jak długo można przechowywać domową maść nagietkową?

Nie ma jednego pewnego terminu, bo zależy on od świeżości oleju, czystości słoiczków i temperatury. Maść trzyma się w chłodnym, ciemnym miejscu albo w lodówce i robi małymi porcjami, żeby zużyć ją na bieżąco. Gdy zapach robi się ostry, jełki jak stary olej albo pojawi się pleśń, maść się wyrzuca.

Uwaga: treści mają charakter informacyjny i nie zastępują porady lekarza, farmaceuty ani wykwalifikowanego zielarza.

Darmowy PDF

Darmowy kalendarz zbioru ziół w PDF

Terminy zbioru popularnych polskich ziół zebrane w jednym pliku PDF. Dostaniesz go po potwierdzeniu zapisu do newslettera, a w sezonie krótkie przypomnienia, co właśnie warto zbierać.

  • Potwierdzenie jednym kliknięciem
  • Bez spamu, wypis w każdej chwili

Czytaj dalej

Inne poradniki